Wybierz datę i sprawdź wydarzenia na dany dzień

Dziecko w twórczości Tadeusza Kulisiewicza

Najnowsza wystawa w Centrum Rysunku i Grafiki im. T. Kulisiewicza. Wernisaż 6. czerwca!

Dziecko w twórczości Tadeusza Kulisiewicza

„Panie, my się tu przyśli rysować” – tymi słowami zwróciły się do Kulisiewicza dziewczynki, które odwiedziły go pewnej niedzieli w Szlembarku. Kulisiewicz jeździł do tej małej górskiej wioski przez prawie 40 lat. Miejscowa dziatwa dorastała na jego oczach, a ciekawskie maluchy często przyglądały się mu podczas pracy. Gospodarze, u których mieszkał, Agnieszka i Andrzej Łojasowie, mieli ośmioro dzieci. W listach Agnieszka Łojas barwnym językiem opowiada, co u nich słychać. Radość często przeplata się na tych stronach z troską o przetrwanie: W kaliskich zbiorach Centrum Rysunku i Grafiki im. Tadeusza Kulisiewicza znajduje się dużo szkiców ołówkiem i rysunków przedstawiających dzieci. Większość prac jest związana ze Szlembarkiem, dlatego też znaczna część wystawy została im poświęcona. Artysta ukazywał dzieci w różnych sytuacjach: na wiejskich podwórkach, na progu chałupy, w trakcie domowych zajęć i u boku pracujących na polu rodziców. Na wczesnych rysunkach często pojawiają się niezwykle malownicze sylwetki dzieci w płachtach. Najwięcej jest jednak portretów, zwłaszcza tych pozowanych. Ukazują one pojedyncze postacie lub grupki dwóch, trzech osób – siedzących en face sztywno na krześle dziewczynek, spoglądających zza stołu chłopców, obejmujących się braci. Z kart tych spoglądają na nas poważne twarzyczki maluchów o dużych oczach.
Z kolei na rysunkach z podróży dzieci pojawiają się najczęściej w towarzystwie opiekuńczych matek. Sam temat macierzyństwa Kulisiewicza bardzo wzruszał: „Dlaczego macierzyństwo. Najpiękniejsze co może być. Słowo: Matka – niezwykłe słowo” – zapisał w swoich notatkach. Wyraz „matka” kojarzył mu się z własnymi, pełnymi szczęścia, odległymi wspomnieniami rodzinnego domu.
Wystawa opowiadać będzie również o dzieciach z bliskiego otoczenia artysty. Należała do nich Hania, później znana matematyczka – córka Belli i Samuela Sandlerów, sąsiadów mieszkających na tym samym piętrze warszawskiej kamienicy. Mała Hania często odwiedzała sąsiadów. W archiwum artysty zachowały się jej listy ozdobione rysunkami.
Kaliskim akcentem na wystawie jest wykonany tuszem, prosty w formie, portret Dorotki, córki przyjaciela Kulisieiwcza Jerzego Kuczyńskiego oraz zdjęcia artysty z Patrykiem, wnukiem Władysława Kościelniaka, wykonane w Kirach.
Jedną z ciekawostek wystawy jest wykonany na podstawie fotografii portret Bolesława Bieruta z dzieckiem z 1952 r., tj. okresu kiedy Kulisiewicz tworzył dzieła zaangażowane politycznie.

Sprawdź także...